środa, 13 lipca 2016

Zaczarowany balkon pośrodku miasta :)

Wyzwanie na Art-Piaskownica.blogspot.ie zmotywowało mnie do zrobienia posta na temat mojego balkonu, który udało mi się (wraz z mężem - duża w tym jego pomoc) w tym roku wyczarować :) 

I chociaż rzecz jest mało związana z scrapbookingiem to jest tam kilka rzeczy handmade :)

 Ale wszystko po kolei ;) 

Tak wygląda balkon w swojej całej okazałości po lewej..... i po prawej stronie......






 Sezon truskawkowy już za nami, ale pozostały po nim łubianeczki, które z powodzeniem można wykorzystać jako ozdobne osłonki na kwiaty. Ja pomalowałam swoje białą farbą akrylową, później pocieniowałam je brązową i niebieską farbką, a na koniec zmieszałam te kolory białym gesso. Aby wyglądały ciekawiej zrobiłam przy użyciu Magic klej transfer biało-czarnych vintage'owych elementów (kto mnie zna, ten wie, że uwielbiam te klimaty <3).

    
Skrzyneczka pod spodem, została pomalowana impregnatem do drewna w kolorze palisander, niebieskie deseczki to oczywiście farba akrylowa :)  Skrzynka po owocach za sprawą czterech małych kółeczek stała się ruchomym stolikiem :) 


W kolorystykę balkoniku świetnie wpisały się już wcześniej zrobione przeze mnie cotton balls :)


 Nie zabrakło też własnej uprawy pomidorków :)

 Na balkonie króluje jednak siedzisko z pomalowanych palet, które oczywiście zrobiliśmy wspólnie z mężem :) A pokrowce i miękka część siedziska jest już moją zasługą - chociaż wciąż oswajam się z maszyną do szycia to podjęłam się tego wyzwania, a nawet jestem zadowolona z efektu :) 


 Oprócz cotton balls na naszym balkonie znajdują się latarenki solarne i zasilane na baterie lampeczki. Klimat nocą jest naprawdę niesamowity <3


 Moja ukochana lawenda <3

 Stolik wciąż szuka swojego miejsca, ale w końcu po to ma te kółka ;) 




 
Zgodnie ze wstępem zgłaszam mój balkonik na wyzwanie:

http://art-piaskownica.blogspot.ie/2016/07/przyda-sie-na-balkontaras.html